Ponad tydzień temu wróciłam z wakacji. Byłam w okolicach Gdańska, a dokładniej w Rotmance u wujka. Prawie cały czas mieliśmy piękną pogodę i rzadko spotykało się cień. Trochę się opaliłam, ale nie tak bardzo jak chciałam, gdyż trudno było wytrzymać w tym skwarze. W przed ostatnim dniu wypoczynku postanowiłam sprawić sobie odrobine przyjemności. Poszłam więc do pobliskiej pani, która robiła tatuaże z henny. Wybrałam (nie wiem czy tak to mogę nazwać) rozlatujące się ptaszki. A tak to wygląda :
zapłaciłam za niego 20 zł. :)
jedyny minus jest taki, że trzyma się krótko (do 2 tyg.) ,ale efekt jest zadawalający ^^ Polecam.
Justyna ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz