Nie ma to jak rodzinne dwutygodniowe wakacje... Podczas moich nudzących spotkań z krewnymi mam dużo czasu na różne przemyślenia, zastanowienia i inne rzeczy dotyczące np. naszego bloga :) Niestety przez poprzednie dwa dni nie wymyśliłam nic sensownego... :( Jak na razie, jedyne co przychodzi mi na myśl, to wziąć książkę, coś do picia i odcięcie się od rzeczywistości w jakimś znalezionym kącie, gdzieś na drugim końcu Polski! Oczywiście w domku :) Więc to są moje plany na dziś :) A... No i mogę się Wam pochwalić moimi nowymi paznokietkami :) Tak na prawdę to jak ktoś chce to może mnie stąd wyciągnąć :) Hahaha:)
Więc teraz rozkoszuję się czytaniem, może nie książką, ale moim ukochanym pisemkiem "GLOMOUR" i pysznym soczkiem kaktusowym wraz z jogurtem bananowym od JOGOBELLA :)
| Moje nowe szponki :) |
| Moje pisemko, wraz z moim nieszczęsnym paskiem od aparatu :) |
Martyna :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz